Koncerty

Maja Kleszcz

Maja Kleszcz przez prasę i krytyków określana jako jedna z najlepszych polskich wokalistek, od lat udowadnia, że nie jest to ocena przesadzona. Czy to na estradzie, czy komponując i grając na deskach teatralnych, zawsze przyciąga charyzmą i unikalnym głosem. Karierę zawodową zaczynała w wieku 14 lat w Kapeli ze Wsi Warszawa, zdobywając nagrody (min. BBC Radio, 3 Fryderyki), występując w ponad 30 krajach świata. Po odejściu z Kapeli, od 2010 wraz z Wojciechem Krzakiem tworzy projekt incarNations, eksplorujący świat retro-brzmień z pogranicza jazzu i bluesa. Specjalnie dla niej teksty tworzy Bogdan Loebl znany wcześniej z legendarnej już twórczości grupy Breakout. I również ta aktywność została dostrzeżona przez publiczność i krytykę (nominacje do nagród Trójki, TVP Kultura czy Fryderyków). Oprócz specyfiki estradowej, z powodzeniem zajmuje się również komponowaniem muzyki teatralnej (nagrody min: Festiwal Gombrowiczowski; Festiwal Teatralny „Boska Komedia”) oraz filmowej. Obdarzona talentem aktorskim, gra również w spektaklach min. Teatr Narodowy w Warszawie czy Teatr Polski we Wrocławiu. Za całokształt pracy teatralnej w 2019 roku otrzymała Nagrodę Kapituły im. A. Bardiniego i Dyplom Mistrzowski. Jej głos nie pozostawia obojętnym, wywołuje najgłębsze emocje i pozwala uwierzyć, że nawet dziś możliwa jest bezkompromisowa wiara w sztukę. 13 nagranych płyt, 20 realizacji teatralnych, setki koncertów i wiele nagród to jej najlepsza wizytówka.

Maja Kleszcz - okładka płyty: Osiecka De Luxe

Płyta: Maja Kleszcz „Osiecka de Luxe” (2019)

Maja Kleszcz w interpretacjach piosenek Agnieszki Osieckiej to wydarzenie niezwykłe. Określana przez prasę polską Amy Winehouse czy Ellą Fitzgerald, z właściwym sobie podejściem retro, interpretuje największe przeboje będące kamieniami milowymi polskiej piosenki min. „Niech żyje bal”, „Uciekaj moje serce”, „Na całych jeziorach” czy „Nim stanie dzień”. Album nagrany w akustycznym kwintecie – fortepian, kontrabas, perkusja, gitara, trąbka – (Kita, Traczyk, Zemler, Krzak, Idzikowski) przywraca pamięć dawnej muzycznej elegancji. Utwory Agnieszki Osieckiej w stylistyce starego jazzu czy bluesa po prostu de luxe.

Marek Dyjak

Marek Dyjak urodził się 18 kwietnia 1975 roku. Skończył zawodówkę i zdobył papiery hydraulika. Wystarczyło kilka rzeczy, by życie było pełne i szczęśliwe – robotnicze życie, żona robotnicza, robotnicza klitka w bloku. Zwykłe, proste życie, bez dłubania w niuansach duszy i serca. Chciał więcej. Sam siebie nazywa barowym grajkiem. „Najbardziej prawdziwy głos na polskim rynku muzycznym” – tak ocenia go krytyczka muzyczna, nauczycielka śpiewu Elżbieta Zapendowska. Głos na granicy desperacji, krzyku i rozpaczy, nic sobie nie robi z takiej czy owakiej konwencji. Dyjak to Dyjak – mówią przyjaciele; facet, który żył po bandzie, pił po bandzie, aż dotarł do końca drogi. On też tak czuł. Ma za sobą wiele koncertów w całym kraju. Na co dzień występuje z trębaczem Jerzym Małkiem, pianistą Markiem Tarnowskim, kontrabasistą Michałem Jarosem oraz perkusistą Sebastianem Frankiewiczem, ale nie są mu obce koncerty wyłącznie z gitarą. Dyjak jest jak prawdziwy buntownik, co to rzuca się głową naprzód, a dopiero potem podlicza bilans zysków i strat. Takie są też jego koncerty – zero taryfy ulgowej, śpiewa to, co czuje i myśli, nawet jeśli taki ekshibicjonizm sporo go kosztuje.

Marek Dyjak

Płyta: Marek Dyjak “Piękny Instalator” (2019)

Jest to tytuł piosenki do tekstu Jana Kondraka, która była próbą nawiązania do obrazu Jerzego Dudy-Gracza. Tą piosenką Marek Dyjak w 1995 roku wyśpiewał jedną z nagród Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie. Prezentujemy naszą recenzję nowej płyty artysty. Nie można polubić twórczości Marka Dyjaka bez jego charakterystycznego głosu. Okazuje się jednak, że dla wszystkich, którzy mieli trudność z przebrnięciem przez piosenki artysty, nowa płyta „Piękny instalator” okaże się przyjemnym zaskoczeniem.Tym razem nie znajdziemy nadmiernie przerysowanego głosu wokalisty, chociaż jego czytelna charakterystyka wciąż wychodzi na pierwszy plan i staje się wartościowym uzupełnieniem napisanych z rozmachem utworów. Dobry album dla fanów, ale też dla tych, którzy do tej pory bali się konfrontacji z artystycznymi poczynaniami Marka Dyjaka.


Logo Gminy i Miasta Płock
Logo Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki